15 wrz 2014

black & white




heii
W ostatnim poscie narzekalam na brak zdjec, a tu prosze mala niespodzianka bo na reszcie mam zdjecia ktorych nie zrobilam sobie na tle moich drzwi! (sukces).  Niestety udalo mi sie zepsuc jakosc zdjec, przez to iz chcialam osiagnac dany efekt, ale mniejsza z tym. Wybierajac ten outfit nie zwrocilam uwagi na to, iz sklada sie on tylko z moich dwoch ulubionych kolorow czyli czarny i bialy. Nie lubie zadnych jaskrawych kolorow, nie czuje sie dobrze noszac je. Zdecydowanie wole  miec bardziej szara szafe niz pelna wszystkich kolorow teczy. No bo powiedzmy sobie szczerze kolor czarny pasuje do wszystkiego, nadaje sie na prawie kazda okazje i zaszwe wyglada elegancko i klasycznie.  Czarny to zdecydowanie wiecej niz tylko kolor.
A tak pozatym to moja mama zlamala noge (jej) i niestety zlamanie wyglada doscy powaznie, dlatego tez teraz bede musiala bardziej pomagac we wszystkim. Nie mam pojecia jak ten dom bedzie funkcjonowal bez mamy, troche mnie to przeraza. 




jacket sheinside // crop top sheinside // skirt lookbookstore // shoes h&m // converse








10 wrz 2014

new in!


Heiii
 Okay. Akurat teraz  czuje sie jakbym nie blogowala od jakis dwoch lat, nie zartuje. Nie bede tu szukala zadnych wymowek , bo tak na prawde chodzilo mi glownie o to iz nie mialam zadnych zdjec. Codziennie prosilam czy ktos wyjdzie ze mna na zdjecia, ale sie nie  doczekalam, i tak zwlekalam z dnia na dzien myslac, ze poczekam i nie bede musiala robic zdjec na tle moich dwrzi. I wiecie co? nie doczekalam sie dlatego drzwi witajcie! Najwidocznie na razie nie sa mi pisane jakies super profesjonale zdjecia, mam nadzieje, ze dacie sobie jakos rade bez nich.
A co tam u mnie? szkola. To chyba jedyne co mam do powiedzenia, codziennie chodze do szkoly a pozniej najczesciej gdzies wychodze i wracam kolo godziny 21-22 .  Nie narzekam jak na razie, dzis zaliczylam moj  pierwszy sprawdzian w tym roku i miejmy nadzieje, ze poszedl lepiej niz mi sie wydaje.  O i musze wam jeszcze powiedziec to, iz jestem tak przeziebiona ze moje lozko jest zawalone chusteczkami ( nie zbyt higienicznie) a moj glos brzmi jak jakis skrzeczacy ptak. Dlatego kiedy musialam dzisaj czytac na glos w klasie lzy lecialy mi ze smiechu no i reszta klasy tez miala ubaw.  Zawsze chcialam miec seksownie zachrypniety glos, ale nie do konca o to mi chodzilo.

A dzisaj chcialam wam pokazac nowe rzeczy, ktorych nawet nie mialam wam kiedy pokazac.
/ 1 kimono click / top click / skirts click / 2 kimono click //



// romper click // sweater click //



// 1 sweater nie znalazlam linku wiec macie link do wszytskich swetrow na sheinside.com click//  2 sweater click //


Mam wielka nadzieje, ze w szkole u was wszystko dobrze, opowiadajcie w komentarzach chetnie poczytam!

I  tutaj moje 2  najnowsze filmiki :

23 sie 2014

first week








sweater click

heii♥
Nie wiem jak i kiedy ten dzien mi tak zlecial, ale ciesze sie, ze udalo mi sie zrobic kilka pozytecznych rzeczy. Takie jak nagrywanie kilka klipow do nowego filmiku, posprzatnie mojego pokoju no i udalo mi sie dzisaj pocwiczyc. Najczesciej soboty spedzam malo aktywnie i  leze caly dzien w lozku ale tym razem udalo sie zmotywowac do dzialania.  Chcialam sobie zrobic mala drzemke w ciagu dnia, ale jakos nie mogla sobie na nia znalezc czasu. Na pewno jutro uda mi sie to nadrobic. 
Pierwszy tydzien szkoly juz za mna,  obylo sie bez zabicia kogos chociaz nie mowie, kilka razy mialam na to ochote.  Zobaczylam tez jak szybko moj organizm przestawil sie na to, ze okolo 20.30 - 21.00  juz spie na stojaco, a o takiej godzinnie w tym tygodniu bylam jeszcze poza domem.  W roku szkolnym jest o wiele latwiej mi sie z kims umowic i gdzies wyjsc dlatego dzien w dzien najczescie gdzie wychodzilam, pozniej szybki prysznic i spanko bo rano trzeba wczesnie wstawac. Wczoraj pierwszy raz od wtorku ruszylam mojego laptopa, wczesniej nie mialam nawet kiedy sobie cos na nim przegladnac i nie bylo tak zle. Nie narzekam na nic jak na razie,  jest dobrze tak jak jest♥



zdjecia zrobione w czwartek z Åsil ♥

Korzystajcie z tego ostaniego tygodnia wakacjiii!

19 sie 2014

Little Black Dress


heiii 
Zacznijmy moze od tego, ze raczej nigdy nie zdarza mi sie nawiazywac moich postow do tego co nosze, poniewaz nie wychodzi mi opiswanie moich ciuchow. Tym razem tez nie za bardzo wiem jak opisac ta sukienke. Powiem tyle, ze czuje sie w niej jak mala dziewczynka w mundurku szkolnym i jakims cudem lubie to uczucie.  Niby tak nie ma w niech nich specjalnego, zwykla prosta czarna sukienka, ale takich w szafie nigdy nie moze byc za malo. 





dress - click



Zaczela mi sie tez szkola, dzis po raz drugi musialam sie zmusic aby wstac wczesnie rano. Jeszcze nie wpadlam w ta cala rutyne, ale dobrze jest tak wrocic do takiego codziennego zycia, nie ukywam jednak ze tesknie za wakacjami.  Skoro i tak nie moge nic zmienic, to przynajmniej postaram sie myslec poztywnie.
Postaram sie dodawac lepsze zdjecia, ale dzisaj wlasnie probowalam zrobic je sama na dworze i skonczylo sie to jedna wielka porazka. Potrzebuje fotografa, ktos chetny? hehe :)

12 sie 2014

pineapple

Chcialam wam polecic pewien blog, pewnej Katarzyny ktora swoim zdjeciami po prostu mnie zaczarowala...wejdzcie a nie pozalujcie! KLIK!




helloooo
Tematyka dzisiejszych zdjec nosi tytul to byly wakacje mojego zycia,  patrzcie patrzcie na mnie! (zwrocie tez uwage na te ananasy ktore dodaja tropikalnego klimatu) czy cos w tym stylu, nie wiem jak mi to wyszlo ale zawsze wszystko wyglada lepiej w mojej glowie. Mniejsza z tym.  Z bolem serca musze napisac, ze w nastepny poniedzialek ide juz do szkoly, nawet napisanie tego sprawilo mi trudnosc. Nie chce juz mowic o mojej reakcji za kazdym razem kiedy moja mama wymawia slowo szkola.  Trzeba bedzie zrobic zakupy szkolne, te wszystkie notatniki, dlugopisy, teczki ...to jest niekonczonca sie lista. Co dziwne takie zakupy mnie ciesza, te wszystkie glupoty ktore wtedy kupuje daja mi nie zla frajde chociaz powod ich kupowania juz nie koniecznie.  Juz czuje ten stres od samo rana, w co sie ubrac, jak sie wymalowac, co zrobic z tymi wlosami i jak tu zdarzyc zjesc jakies porzadne sniadanie plus ucisk w brzuchu wcale w niczym nie pomaga. A pozniej przyjdzie rutyna, wpadne w ten szkolny tryb i wszystkie dni beda wydawac sie takie same.  Pobudka- Szkola- Lekcje-Nauka-Sen i  powtorka. Dla kogos brzmi to znajomo? 
 Coz wydaje mi sie, ze taki juz jest nasz los, trzeba poprostu spojrzec na to jakos pozytywnie nawet jesli jest to bardzo trudne.  I tak to nas nie ominie, wiec moze lepiej czasami oszczedzic energi  na cos pozytywnego a nie niegatywnego. 
Postanowilam, ze w tym roku postaram sie nie przejmowac az tak strasznie tym wszystkim i robic wszystko tak dobrze jak umiem, a jesli co nie wyjdzie, bede musiala odpuscic. To jest wlasnie moj problem ja wszystko musze miec idealnie, inaczej odrazu sie stresuje. Czasami trzeba po  prostu dac sobie odpoczac i zlapac gleboki odech, nie wszystko bedzie nam wychodzilo i nie ma w tym nic zlego.  Czy ktos moze mi powiedz jak z tego tropikalnego klimatu zaczelam nadawac na temat szkoly? Pewnie to dlatego, ze teraz tylko ona mi w glowie...no nic dalam rade juz tyle lat to dam rade i ten. Wy cieszcie sie jeszcze wakacjami.

( Tak mi wakacje zaczely sie wczesniej dlatego tez koncza sie wczesniej)



crop top- click


3 sie 2014

bored


heiii♥
Tak na prawde to sama nie wiem dlaczego akurat dzisaj, w najnudniejszy dzien w calym moim tygodniu wzielam sie za pisanie tego postu no ale czasami sama siebie nie rozumiem. Niedziala aka moj najgorszy dzien w tygodniu a  jeszcze do tego caly dzien jest szaro i pada. Nie wiem czy ten dzien mogly byc jeszcze nudniejszy. Ale , mam  mala nowine :  postanowilam zmienic swoj styl zycia i zaczac zdrowo sie odzywiac i uwaga uwaga...cwiczyc. Nie mam konkretego powodu, zwyczajnie szukalam jakiegos zajecia i od kad pamietam zawsze chialam miec umiesniony brzuch. Dzis ledwo co sie powstrzymalam od zjedzenia ciasteczek, z nudow zawsze nabiera mnie ochota na cos slodkiego ale udalo sie i nie wzielam nawet kesa..  Szczerze, nie mam pojecia ile wytrzymam, ale poki co daje mi to spora frajde!
A jesli chodzi o plany na ten tydzien to nic szczegolnego,  jesli pogoda sie polepszy to bede spedzac wiekszosc mojego czasu na zewnatrz.    ♥ Mam nadzieje, ze wam wasze wakacje mija przyjemnie ♥




// trousers click // necklace click / top h&m//

30 lip 2014

my little sweetheart



hellooo unicorns♥

Pomyslalam, ze kolejna sesja z Polski tym razem z moja kruszynka Jagoda jest dobrym pomyslem. I tak w dniu mojego wyjazdu ubralam ja w moja koszulke (fakt, ze tak dobrze na niej lezala nie co mnie przerazil) i ruszylysmy w droge. Sara oczywiscie wspanialy fotograf, spisala sie, bo jestem bardzo zadowolna z tych zdjec. Najbardziej ciesze sie, ze Jagoda brala w nich udzial bo bez niej nie wyszly by tak samo.  Nie jest dla mnie jak kuzynka, bardziej jak siostra. Mam z nia taka fajna wiez, nie da sie tego opisac. Najchetniej wzielabym ja ze soba do Norwegii razem z Sara. Juz od jej urodzenia zajmowalam sie nia, bawilam i teraz patrzac jak urosla jest niezwyklym uczuciem. Nie przepadam za dziecmi, ale z nia jest calkowicie inaczej powidzialabym, ze nie zachowuje sie jak typowa osiomolatka. Sam fakt iz spedzala ze mna i Sara na prawde duzo czasu.
  Te zdjecia zostawie sobie na pamiatek do nastepnego razu w Polsce. 








jacked click / t-shirt click / shorts click / shoes h&m/ bag h&m/

26 lip 2014

norway, I'm back




heiii!
Teraz jestem juz w Norwegii, w moim pokoju, w moim lozku i czesc mnie za tym tesknila chociaz i tak dosonale wiem, ze wolabym teraz byc w Polsce.  Pozegnanie nie bylo latwe, z Sara pozegnalam sie tak jakby miala sie z nia widziec jutro chociaz kiedy juz siedzialam w aucie nie wytrzymalam i nerwy mi puscily. 
Z moja kuzynka Jagoda tez nie bylo zbyt latwo sie pozegnac, myslam ze nie dam rady i ze zaraz serce mi peknie. Nienawidze sie zegnac, staram sie sobie wytumaczyc ze dam rade, ze i tak sie jeszcze zobaczymy, ale to wszystko nie jest takie latwe i moje nerwy biore gore. 
Moj humor  jest juz lepszy i powoli wszystko wraca do normy. Milo wspominam moj czas spedzony w Polsce i to jest chyba najwazniejsze.  Mam zamiar dzis jeszcze troche odpoczac i dopiero jutro zaczne brac sie za youtube i reszte rzeczy.
Dodaje sesje z Polski z Gaba i Kinga bo nie mialam kiedy ich dodac bedac w Polsce.






 I tutaj jeszcze zapraszam na tumblr Gabci click !

17 lip 2014

spotkanie




Heiii
Postanowiłam opowiedzieć wam troszkę o wydarzeniu które miało miejsce 15 lipca  w Krakowie. Jeśli śledzicie mnie na facebooku lub asku to pewnie wiecie, że odbyło sie wtedy małe spotkanie z niektórymi  z moich czytelników. Szczerze? Nigdy nie pomyślałabym, że aż tyle osób przyjedzie specjalnie żeby zrobić sobie ze mną zdjecie i pogadać. Miałam stresa od samego rano, bałam się  że nikt nie przyjdzie lub że bedzie jakoś sztywno. Moje obawy okazały się zupełnie nie potrzebne, ponieważ była to chyba jedna z najwspanialszych chwil w moim życiu.  Wy wiecie jak ja wyglądam, znacie moje imie, dziele sie z wami wieloma chwilami z mojego życia, a ja widziałam tylko wasze komentarze i inne wiadomości. Dlatego też takie prawdziwe spotkanie z wami było dla mnie niesamowitym przeżyciem. 
Ogólnie spotkanie miałobyć na rynku, ale niestety pogoda nie dała za wygraną i skończyło sie na tym, że całe spotkanie przebiegało w galerii. Nie chce mówić już o spojżeniach ludzi którzy przechodzili obok grupki nienormalnych nastolatek (w tym mnie). Zaczeło sie od zdjęć, byłam nie co zagubiona tyle ludzi , wszędzie komórki i aparty robiące mi zdjęcia, ale dosyć szybko sie oswoiłam i robinie z wami selfie to chyba moja ulubiona część tego spotkania. 
Kiedy już porobiłyśmy zdjęcia wpadłyśmy na kolejny genialny pomysł , mianowicie usiadłyśmy sobie troche zboku na podłodze w galri i zaczełyśmy rozmowę. Nawet nie macie pojecia jak fajnie było was poznać, zobaczyć jakie wy macie cudowne charaktery. Po spotkaniu kilka dziewczyn pomogło mi i Sarze odnaleść autobus i odrazu muszę im podziekować bo bez nich nie dałybyś sobie rady.
Po spotkaniu czułam się taka spełniona, że jednak ten blog coś dał, że są tam osoby które  codzienie czekają aż coś napisze.  Na pewno za rok powtórze takie spotkanie.




I jeszcze muszę napisać troche o Emili którą poznałam własnie na spotkaniu. Po pierwsze kiedy do mnie podeszła cała sie trzęsła, póżniej zaczęła tak szybko nawijać, że ledwo nadążałam  za tym co mówiła. Jednak jej historia naprawde mnie poruszyła i musiałam zaciskać zęby, aby sie nie popłakać.  Kiedy póżniej porozmawiałyśmy na spokojnie okazało się, że jesteśmy praktycznie identyczne.  Takie samo poczucie humoru i  ta nutka sarkamzu w praktycznie każdym zdaniu.  Krótko mówiąc uwielbiam ją.
Jeśli macie ochote zajrzeć na jej bloga to proszę -klik



 Każdemu kto był na spotkaniu chcę bardzo podziekować , bo bez was nie było by to możliwe! 
Kiedy wróce do Norwegii dodam vlog z spotkania.